Nasz IBH (Itsy Batsy Hotel) wziął nazwę od dwóch swoich założycieli, ponieważ Liczi Luka była bardzo mała ( Itsy Bitsy ), a pan Roomski był nietoperzem ( Bat ) i oczywiście założyli hotel więc stąd nazwa Itsy Bat+Bitsy hotel czyli ITSY BATSY HOTEL. A nazwa sprawdza się do dziś, gdyż spadkobiercami są - praprapra wnuczka pana Roomskiego - Batshe, praprapra wnuk Liczi Luki - ZeroRożec i praprapra wnuk Puszka - ChaoChao . :)
Niestety, czasem zdarzają się potknięcia. Na przykład - początkowo hotel miał być ze szkła, owszem byłoby to bardzo efektowne, lecz również nie byłoby bezpieczne (szkło jest niezwykle tłukliwe), i byłoby widać wszystkich od środka, co burzyłoby prywatność hotelowiczów ;)
W 1956 r. natomiast pożar strawił połowę budynku, co tym bardziej utwierdziło prapra wnuczkę Liczi Luki w przekonaniu, że co jak co, ale choć drewno jest naturalne i pięknie pachnie, to czasem jednak warto zainwestować w inne materiały...
Ufff, nareszcie! 1989 - zwieńczenie dzieła trójki architektów z powołaniem - zakończenie prac przy najwyższym piętrze (po katastrofie z piorunochronem, trzeba było czekać 5 lat na odrestaurowanie części strychowej :P) i tym samym 2000 hotelowiczów! Wow! Na coś takiego warto było czekać aż 88 lat...
No więc tu już kończy się nasza historia, a raczej może lepiej byłoby powiedzieć, że się dopiero zaczyna...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz